***Oczami Alex***
Czułam się trochę dziwnie.Wszyscy robili mnie i Niallowi zdjęcia,zadawali pytanie typu
Kiedy poród?Albo czy ustaliliśmy datę ślubu.Na wiele z tych pytań nie uśmieliśmy odpowiedzieć.Harry nie chciał powiedzieć dlaczego nie ma Rebecci.Chyba będę musiała sobie z nią porozmawiać.
-Alex czy myślałaś już nad imionami dla dziecka?-zapytała jedna z reporterek.
-Dla chłopczyka Max a dla dziewczynki Jade.-odpowiedziałam ze sztucznym uśmiechem na twarzy.
-Musimy już iść.-wtrącił Niall i objął mnie za biodra.Po czym gdy zostaliśmy sami szepnął:-Po premierze chce tobie coś pokazać.
-Mam się bać?-zaśmiałam się.
-Powinnaś.
Przechodząc obok Harrego usłyszałam jak kobieta pyta go o to gdzie jest jego dziewczyna.Zrobiło mi się go żal.
W przejściu spotkaliśmy Amber z Louisem i Zaynem.
-To co możemy iść?-zapytał Malik wpatrując się w Amber.
-Możemy.-odparł głos Harrego.
Na sali kinowej było mnóstwo ludzi.Zebrałam gratulacje od Simona Cowella i zajęłam swoje miejsce.
Po filmie...
Niall zaczął mnie przerażać.Chociaż nie wiem dlaczego.Takiego idiotę mam na co dzień.Ale i tak go kocham.
-I teraz się ulatniamy.-pociągnął mnie Niall.
Wyszliśmy tylnymi drzwiami i wsiedliśmy do jego auta,które nie wiem skąd się wzięło.Spojrzeliśmy na siebie i wybuchliśmy śmiechem.Nie wiem dlaczego.Jakoś tak.
-To gdzie mnie porywasz?-spytałam w końcu.
-Po pierwsze nie porywam a po drugie to niespodzianka.
Nie pytałam o nic więcej.Byłam coraz bardziej ciekawa co wymyślił mój duży Horanek.Mijaliśmy kolejne ulice a on nadal jechał.
-A teraz zamknij oczy.-poprosił.
-Nie.
-Nie ufasz mi?
-Ufam ale się moje.
-Zamknij.-zrobił minę smutnego pieska.-Dla mnie.
Westchnęłam i zrobiłam to o co prosił.Już ię nie bałam.Ja byłam wprost przerażona!Słyszałam cichy śmiech blondyna jednak wciąż powtarzał bym nie podglądała.Nagle się zatrzymał.Usłyszałam trzaśnięcie drzwiami.Niall pomógł mi wysiąść.
-Nie podglądaj.-mruknął.
-Co ty kombinujesz?
-Zaraz zobaczysz.-zatrzymał się.-Skoro mamy spędzić ze sobą resztę życia.-odsłonił mi oczy.Oniemiałam.-To zacznijmy je tutaj.
Patrzyłam na piękny dom z szeroko otwartymi oczami.
-O cholera...-wymsknęło mi się.
Niall roześmiał się i zapytał.
-Podoba ci się?
-Jest.Śliczny.Dziękuj-przytuliłam się do niego.-Kocham cię...-pocałowałam go.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz